To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.amstaff.tox.pl
Forum poświęcone psom ras bullowatych

Inne problemy - Syndrom Zimnego Ogona

Porytex1101 - 2013-06-02, 10:59
Temat postu: Syndrom Zimnego Ogona
Cześć! Ciekawa jestem, czy ktos z was zaobserwował coś podobnego u wlasnego psa. Pierwszy raz miałam z czymś takim doczynienia. Wczoraj zauważyłam że z Sida ogonem jest coś nie tak, ok dwóch cm od nasady był załamany i wisiał swobodnie. Sidek w ogóle nim nie machał i gdy go podniosłam zapiszczał, obmacałam go jeszcze dokładnie i nic.
Pierwsza myśl- złamany, ale wydawało mi sie to dziwne bo zachowywał sie zupełnie normalnie.
Dziś z ogonem jest już wszystko w porządku.
Czy ktoś z was miał z czymś takim doczynienia? Czym to mogłobyć spowodowane? Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie informacje.

AGUSIA:) - 2014-05-03, 13:00

witam, również teraz mam taka sytuację z psem, wczoraj leżał na trawie wiał zimny wiatr, pózniej poszliśmy do domu, a gdy wróciliśmy od rodziców, dzisiaj rano zauważyłam że nie merda ogonem ma podkulony pod siebie i delikatnie podniesiony u nasady? Czy ktoś z was przechodził przez taką sytuację? na necie czytałam o syndromie zimnego ogona?
izakowalczyk6 - 2014-05-03, 22:04

to jest syndrom złamanego ogona :wink: tak - ja miałam taką sytuację z moim pupilem w tamte wakacje, jak kilka godzin pływał w zimnej wodzie. Pierwszy moment przerażenie, ale potem trochę lepiej. Ogon wróci sam do normalności, oczywiście trzeba obserwować, ale nie stawiać na siłę i nie dotykać, bo to dla Psa wielki ból. U nas po 2-3 dniach było ok. Wytrwałości :wink:
Mari - 2014-05-29, 18:04

U nas chyba to samo po wczorajszym treningu w deszczu. Czy można jakoś przyśpieszyć regenerację ogonka czy czekać aż samo przejdzie?
Raszka - 2014-05-29, 18:48

Mari, Kocyk na tyłeczek u nas to dała efekt tylko delikatnie z ogonem :)
Mari - 2014-05-29, 19:35

Raszka napisał/a:
Mari, Kocyk na tyłeczek u nas to dała efekt tylko delikatnie z ogonem :)

No właśnie sam z siebie wygrzewa się przy nas, wciska, przytula... zupełnie jak nie Bush :shock: i jaki spokój w domu... Widać, że bardzo mu to przeszkadza :sad: Długo u Was to trwało? Wyczytałam, że nawet kilkanaście dni może się tak utrzymywać...?!

Raszka - 2014-05-30, 08:32

Buku ogólnie sam z Siebie lubi być przy nas cały czas Więc u nas to trwało 3 dni tak że bardzo mu to przeszkadzało i wciskał się w koc albo pod kołderkę. Na 4 dzień już trochę mniej choć ogon jeszcze przez większość czasu w dole ale już coś nim merdał 5 dnia już norma totalna i nadrabiał dni stracone. Pilnuj tylko żeby mu ciepło było i obserwuj go
izakowalczyk6 - 2014-05-30, 23:32

Niestety przyspieszyć się nie da, raczej staraj się nie oziębiać Bushka :) ale .. u Nas trwało około 5 dni na pewno :| daj znać Mari


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group